Menu Zamknij

Jak samodzielnie udrożnić rury kanalizacyjne w domu?

Wolno spływająca woda w zlewie, bulgotanie w syfonie, stojąca woda w brodziku – to sygnały, że rury kanalizacyjne zaczynają się zatykać. Nie każda sytuacja od razu wymaga wezwania pogotowia hydraulicznego. Przy lżejszych zatorach możesz spróbować poradzić sobie sam, bez ciężkiego sprzętu i bez lania do rur połowy sklepu z chemią.

Poniżej pokazuję sprawdzone domowe sposoby na udrażnianie rur – takie, które widzę na co dzień w mieszkaniach w Łodzi. Pokażę też, kiedy lepiej od razu odpuścić samodzielne próby i zadzwonić po fachowca od profesjonalnego udrażniania rur .

Kiedy domowe metody mają sens, a kiedy lepiej wezwać hydraulika?

Domowe sposoby są zwykle skuteczne, gdy:

  • woda spływa wolniej niż zwykle, ale jeszcze w ogóle spływa,
  • problem dotyczy pojedynczego odpływu (np. jednego zlewu, umywalki, brodzika),
  • nie ma cofki ścieków z kratki podłogowej ani z WC,
  • nie czujesz silnego, kanalizacyjnego smrodu w całym mieszkaniu.

Od razu odpuść samodzielne kombinacje i dzwoń po fachowca, jeżeli:

  • woda lub ścieki cofają się jednocześnie w kilku punktach (np. brodzik + WC),
  • masz podejrzenie, że problem jest w pionie kanalizacyjnym, a nie w samym syfonie,
  • rura jest całkowicie zatkana i woda stoi po brzegi,
  • ktoś już wcześniej wlał do instalacji mocne środki chemiczne i nie zadziałały.

W takich sytuacjach domowe sposoby potrafią tylko pogorszyć sprawę. Lepiej od razu wezwać pogotowie hydrauliczne w Łodzi albo skorzystać z pogotowia kanalizacyjnego .

Najczęstsze przyczyny zatorów w domowych instalacjach

Z mojego doświadczenia przy udrażnianiu kanalizacji w Łodzi wynika, że kłopoty z odpływem najczęściej biorą się z połączenia trzech rzeczy:

  • zbyt długie odcinki poziome rur z małym spadkiem,
  • zbyt dużo kolanek i ostrych załamań na instalacji,
  • to, co wrzucamy do kanalizacji – tłuszcz z patelni, resztki jedzenia, włosy, chusteczki, papier kuchenny.

Kanalizacja to nie śmietnik. Im mniej „nieproszonych gości” trafia do rur, tym rzadziej będziesz musiał sięgać po przepychaczkę. Dobre podsumowanie tego tematu znajdziesz we wpisie: czego nigdy nie wolno wrzucać do toalety .

Domowe sposoby na udrażnianie rur – krok po kroku

1. Wrzątek – najprostszy sposób na tłuszcz i mydliny

Przy lekkich zatorach w kuchni czy łazience często wystarczy wrzątek:

  • zagotuj 2–3 litry wody,
  • wlewaj powoli do odpływu, najlepiej partiami, robiąc krótkie przerwy,
  • wrzątek pomaga rozpuścić tłuszcze, mydliny i drobne osady na ściankach rur.

Uwaga: przy starych, popękanych instalacjach z tworzywa nie ma sensu wlewać wrzątku „wiadrami” dzień w dzień – to metoda doraźna, nie cudowny lek na wszystko.

2. Gumowa przepychaczka – klasyk, który wciąż działa

Gumowa przepychaczka to najprostsze i wciąż bardzo skuteczne narzędzie:

  • napełnij umywalkę lub zlew wodą tak, żeby guma przepychaczki była całkowicie zanurzona,
  • przyłóż przepychaczkę szczelnie do odpływu,
  • kilkanaście razy rytmicznie pompuj – ruch góra–dół, bez odrywania gumy od powierzchni,
  • co kilka serii sprawdź, czy woda zaczyna szybciej spływać.

W wielu przypadkach to wystarcza – przepychaczka rozbija zator w syfonie lub pierwszym odcinku rury. Możesz połączyć tę metodę z wrzątkiem i delikatnymi środkami czyszczącymi.

3. Soda oczyszczona i ocet – domowa „chemia” z kuchni

Soda i ocet to popularny, dość bezpieczny sposób na udrożnienie lekkich zatorów i odświeżenie rur:

  • wsyp do odpływu ok. ¾ szklanki sody oczyszczonej,
  • powoli wlej ok. ½ szklanki octu spirytusowego,
  • zatkaj odpływ korkiem lub szmatką na 20–30 minut,
  • po tym czasie wlej do odpływu gorącą, ale nie wrzącą wodę (np. z czajnika chwilę po zagotowaniu).

Ta metoda dobrze radzi sobie z osadami z mydła i tłuszczu w syfonie. Nie usunie jednak zatoru z całego odcinka rury zapchanej grubymi resztkami czy „betonem” z tłuszczu. Przy większych problemach lepiej od razu pomyśleć o profesjonalnym udrażnianiu rur.

4. Czyszczenie syfonu – prosta robota, duży efekt

Syfon to miejsce, w którym gromadzi się najwięcej brudu: włosy, resztki jedzenia, tłuszcz, mydło. Regularne czyszczenie syfonu to najlepsza profilaktyka zatorów:

  • podstaw wiadro lub miskę pod syfon,
  • odkręć dolny kubek syfonu lub odpowiednią nakrętkę (w zależności od typu),
  • usuń ręcznie wszystkie zanieczyszczenia – najlepiej w rękawicach,
  • przepłucz syfon i elementy ciepłą wodą, złóż wszystko z powrotem,
  • sprawdź szczelność – odkręć wodę i obserwuj, czy nic nie kapie.

Przy okazji możesz zajrzeć do odpływu w ścianie – jeżeli tuż za syfonem widać już „kożuch” z tłuszczu i osadów, domowe metody mogą nie wystarczyć.

5. Spirala ręczna („żmijka”) – uwaga na instalacje z tworzywa

Spirala ręczna (tzw. żmijka) to długi, sprężysty drut zakończony korbką. Można jej użyć, ale trzeba zachować zdrowy rozsądek:

  • najpierw wyjmij syfon – spirali nie wpycha się „na siłę” przez syfon,
  • wprowadzaj spiralę do rury krótkimi ruchami, delikatnie kręcąc korbką,
  • nie używaj nadmiernej siły – w rurach z PCV możesz uszkodzić ściankę lub połączenie,
  • spirala nadaje się raczej do prostszych odcinków rur, nie do całych pionów.

Źle użyta spirala potrafi narobić więcej szkód niż pożytku – widziałem już rozdrapane rury i spiralę zostawioną na stałe w instalacji. Jeżeli chcesz podejść do tematu bardziej świadomie, zajrzyj do poradnika jak używać ręcznej spirali do przepychania rur . A jeśli nie czujesz się pewnie, odpuść i wezwij kogoś, kto na co dzień pracuje ze sprężynami elektrycznymi i profesjonalnym sprzętem.

Najczęstsze pytania o samodzielne udrażnianie rur kanalizacyjnych

Czy soda i ocet są bezpieczne dla rur kanalizacyjnych?

Przy rozsądnym stosowaniu mieszanka sody i octu jest dość bezpieczna dla typowych domowych instalacji (PCV, PP, rury żeliwne). Dobrze radzi sobie z lekkimi osadami z tłuszczu i mydła w syfonie oraz w pierwszych odcinkach rury.

Trzeba jednak pamiętać, że to metoda do profilaktyki i drobnych zatorów – nie usunie wieloletnich złogów ani „betonu” z tłuszczu w dalszych odcinkach instalacji. Jeżeli po takim zabiegu woda nadal stoi, warto pomyśleć o profesjonalnym udrożnieniu rur .

Co zrobić, gdy domowe sposoby nie udrażniają zatkanego zlewu?

Jeżeli po użyciu przepychaczki, sody z octem i wyczyszczeniu syfonu woda nadal stoi w zlewie, to znak, że zator jest głębiej w instalacji i domowe metody się wyczerpały.

W takiej sytuacji najrozsądniej jest wezwać hydraulika z odpowiednim sprzętem. Jako hydraulik w Łodzi korzystam ze sprężyn elektrycznych oraz kamer inspekcyjnych, które pozwalają skutecznie usunąć zator, a nie tylko „podkopać” go na chwilę.

Czy mogę samodzielnie użyć spirali („żmijki”) w rurach z PCV?

Teoretycznie tak, ale wymaga to ostrożności. Źle użyta spirala potrafi porysować wnętrze rury, uszkodzić kolanko albo połączenie kielichowe, a w skrajnym wypadku przebić ściankę rury z tworzywa.

Jeżeli nie masz doświadczenia, lepiej ograniczyć się do czyszczenia syfonu i delikatnych metod (przepychaczka, wrzątek, soda z octem), a przy poważniejszym zatorze skorzystać z pomocy fachowca od udrażniania rur w Łodzi .

Czy domowe metody można stosować także w toalecie (WC)?

W toalecie sytuacja jest bardziej wrażliwa. Delikatne próby z przepychaczką lub specjalnym tłokiem do WC są dopuszczalne, ale lanie do muszli przypadkowych mieszanek chemicznych czy octu z sodą „na wiadra” nie ma sensu.

Zatkana toaleta często oznacza problem głębiej – w podejściu lub pionie. Wtedy lepiej od razu wezwać pogotowie hydrauliczne w Łodzi lub pogotowie kanalizacyjne , zamiast ryzykować cofkę ścieków i zalanie łazienki.

Jak często warto stosować domowe metody profilaktycznie?

Przy normalnym użytkowaniu instalacji wystarczy raz na jakiś czas (np. raz w miesiącu) przepłukać odpływy gorącą wodą i zastosować mieszankę sody z octem w zlewach i umywalkach.

Kluczowe jest jednak codzienne nawyki: sitka w odpływach, niewylewanie tłuszczu do zlewu i niewrzucanie do kanalizacji rzeczy, które opisałem we wpisie czego nigdy nie wolno wrzucać do toalety . To daje lepszy efekt niż nawet najdroższy środek „do udrażniania rur”.

Podobne wpisy

☎ Zadzwoń