Ksawerów, ul. Zachodnia – dwa niezależne zatory, kamień, tłuszcz i uszkodzona rura

20 października 2026 roku zostałem wezwany do domu przy ul. Zachodniej w Ksawerowie w celu wykonania inspekcji kanalizacji. Powodem były powtarzające się problemy z głównym odpływem z budynku.

Instalacja ma około 30 lat. Ostatnie udrażnianie wykonywał inny hydraulik niespełna dwa miesiące wcześniej, jednak już po około dwóch dniach ponownie pojawiły się odgłosy bulgotania. To wskazywało, że poprzednia interwencja przywróciła przepływ, ale problem w instalacji nie został całkowicie usunięty.

Inspekcja od strony studzienki pokazała zator

Studzienka kanalizacyjna znajduje się blisko domu i kanału biegnącego w ulicy. Po zdjęciu pokrywy wprowadziłem kamerę do instalacji od strony studzienki. Na dostępnym odcinku widoczna była niedrożność uniemożliwiająca dalszą kontrolę przewodu.

Po zlokalizowaniu problemu rozpocząłem mechaniczne udrażnianie spiralą elektryczną. Po kilku minutach zator puścił. Przez około dwie minuty ze strony domu płynął gwałtowny strumień wody wypełniający praktycznie całą średnicę przewodu. Pokazało to, jak dużo ścieków zostało zatrzymanych przed miejscem niedrożności.

Po przywróceniu przepływu instalacja została przepłukana i można było ponownie rozpocząć kontrolę kamerą.

Zdjęcia z inspekcji kanalizacji w Ksawerowie

Ksawerów, ul. Zachodnia – zator kanalizacji widoczny kamerą od strony studzienki
Widok od strony studzienki przed udrożnieniem. Zator blokował dalszą inspekcję przewodu.
Ksawerów, ul. Zachodnia – nawis kamienia w trójniku kanalizacyjnym prowadzącym w stronę toalety
Nawis kamienia przy trójniku prowadzącym w stronę toalety. W przewodzie widoczne były również odspojone fragmenty osadu.
Ksawerów, ul. Zachodnia – uszkodzenie rury kanalizacyjnej około 15 metrów od studzienki pod parkingiem
Około 15 metrów od studzienki kamera wykazała uszkodzenie rury znajdującej się pod miejscem parkingowym.

Kamień i odspojone płaty w głównym przewodzie

Po udrożnieniu i przepłukaniu instalacji kamera pokazała znaczne osady kamienne. Przy trójniku prowadzącym w stronę toalety widoczny był wyraźny nawis, natomiast w głównym kanale znajdowały się również odspojone płaty kamienia.

To właśnie osad jest prawdopodobną przyczyną powtarzających się problemów z tym odcinkiem. Luźne fragmenty mogą odrywać się od powierzchni przewodu, przemieszczać z wodą i ustawiać w poprzek rury, tworząc miejsce, na którym zaczynają zatrzymywać się kolejne zanieczyszczenia.

Dostępne złogi zostały mechanicznie rozbite, a instalacja ponownie przepłukana. Przy takim stanie przewodu samo przebicie pojedynczego zatoru może nie wystarczyć, jeżeli w rurze nadal pozostają luźne fragmenty osadu.

Po udrożnieniu głównej rury wyszedł drugi, niezależny zator

Po zakończeniu prac przy głównym odpływie sprawdziłem działanie pozostałych urządzeń w domu. Odpływy w łazience działały prawidłowo, natomiast w kuchni woda nadal stała w zlewozmywaku.

Okazało się, że kuchnia jest podłączona do studzienki oddzielnym przewodem. Oznaczało to, że problem kuchenny nie miał związku z wcześniej usuniętym zatorem głównej kanalizacji. W jednej instalacji występowały jednocześnie dwie niezależne niedrożności.

Do przewodu kuchennego dostęp był możliwy od strony zlewozmywaka. Początkowy odcinek miał średnicę pcv 50 mm, a dalej przechodził w przewód 100 mm o długości około 20 metrów.

Przyczyną tej niedrożności był tłuszcz i osady kuchenne. Odcinek został oczyszczony mechanicznie z użyciem łańcuchów, gorącej wody i kilkukrotnego przejścia całej dostępnej długości. Po czyszczeniu przywrócony został prawidłowy odpływ ze zlewozmywaka.

Zalecenie: wykonać punkt rewizyjny na rurze fi 100

Osobnym problemem okazał się dostęp serwisowy do kanalizacji kuchennej. Od strony studzienki nie było możliwości wprowadzenia sprzętu do tego przewodu, natomiast przy samym zlewozmywaku dostęp zaczynał się od rury o średnicy 50 mm.

Zaleciłem wykonanie punktu rewizyjnego na odcinku fi 100. Przy długości około 20 metrów znacznie ułatwi to przyszłe czyszczenie i pozwoli wejść odpowiednim sprzętem bez konieczności prowadzenia całej spirali przez wąskie podejście pod zlewem.

Kamera pokazała także uszkodzenie rury pod miejscem parkingowym

Po wykonaniu podstawowych prac ponownie wprowadziłem kamerę od strony studzienki. Na dostępnym odcinku, około 15 metrów dalej, widoczne było uszkodzenie przewodu.

Z ustaleń na miejscu wynikało, że miejsce to znajduje się pod częścią podwórka wykorzystywaną jako parking dla samochodów. Klient poinformował również, że jest to obecnie nieużytkowany fragment instalacji.

Uszkodzenie zostało więc odnotowane podczas inspekcji jako osobny problem. Na podstawie informacji dostępnych podczas tej interwencji nie było podstaw, aby przypisywać mu dwa aktualne zatory: pierwszy dotyczył osadów i kamienia w głównym odpływie, a drugi był tłuszczowym zatorem oddzielnej instalacji kuchennej.

Dlaczego sama kolejna próba przepchania mogłaby nie wystarczyć

Ta interwencja pokazała trzy różne problemy w jednej instalacji. Nawracająca niedrożność głównego odpływu była najprawdopodobniej związana z osadem kamiennym i odspajającymi się fragmentami złogów. Kuchnia miała osobny, niezależny zator tłuszczowy, a dalsza inspekcja ujawniła dodatkowo uszkodzenie nieużytkowanego odcinka rury.

W takich przypadkach inspekcja kanalizacji kamerą pozwala sprawdzić nie tylko miejsce aktualnego zatoru, ale również stan przewodu po jego usunięciu. Samo odzyskanie przepływu nie zawsze oznacza, że została znaleziona przyczyna powracających problemów.

Przy niedrożnościach wykonuję również mechaniczne udrażnianie rur i kanalizacji . Informacje o obsłudze tej lokalizacji znajdują się na stronie hydraulik w Ksawerowie . Pozostałe rzeczywiste przypadki opisuję w Dzienniku interwencji .

Autor i wykonawca interwencji

Michał Pęczek

Hydraulik z Łodzi – ponad 20 lat doświadczenia w instalacjach wodno-kanalizacyjnych. Pracuję bez pośredników przy awariach hydraulicznych, udrażnianiu rur, WC, spłuczkach, przeciekach i instalacjach wodnych w Łodzi i okolicach.