Zgierz, ul. Przygraniczna – korzenie brzozy wrastające w kanalizację i całkowity zator

Interwencja z 7 września 2026 r. dotyczyła całkowicie niedrożnej kanalizacji na działce przy ul. Przygranicznej w Zgierzu. Od początku klientki podejrzewały, że przyczyną problemu mogą być korzenie drzew. Jakiś czas wcześniej przewód był już czyszczony ciśnieniowo przez inną ekipę, dlatego tym razem oprócz próby przywrócenia drożności najważniejsza była dokładna diagnoza i inspekcja kanalizacji kamerą.

W budynku nie działał odpływ ze zlewozmywaka, brodzika, umywalki ani WC. Był to całkowity zator głównego przewodu prowadzącego do szamba. Informacje o obsłudze tej lokalizacji znajdują się na stronie hydraulik w Zgierzu.

Szambo około 30 metrów od budynku i szpaler dużych brzóz

Po przyjeździe na miejsce najpierw sprawdziłem przebieg instalacji i dostęp do przewodu. Szambo znajduje się około 30 metrów od budynku, a od strony zbiornika jest dobry dostęp do rury spustowej.

Wzdłuż trasy przewodu rośnie kilka dużych, wieloletnich brzóz. Przy historii wcześniejszych problemów z kanalizacją był to istotny sygnał, ale przed rozpoczęciem czyszczenia nie chciałem opierać diagnozy wyłącznie na przypuszczeniu. Dlatego pierwszym etapem była inspekcja kamerą od strony szamba.

Korzenie brzozy widoczne około 7,5 metra od szamba

Korzenie brzozy wrastające do kanalizacji fi 150 – Zgierz, ul. Przygraniczna
Korzenie brzozy widoczne podczas inspekcji kanalizacji około 7,5 m od szamba na działce przy ul. Przygranicznej w Zgierzu.

Inspekcja potwierdziła podejrzenia jeszcze przed czyszczeniem

Już około 7,5 metra od szamba kamera pokazała korzenie wchodzące do wnętrza przewodu. Zdjęcie powyżej pochodzi dokładnie z tego etapu diagnostyki. Było więc jasne, że problem nie polega na zwykłym zatorze z osadu lub materiału wrzuconego do kanalizacji.

Przy wrastających korzeniach samo odzyskanie przepływu nie daje pełnej odpowiedzi na pytanie o stan instalacji. O przyczynach takich problemów i sposobach ich diagnozowania szerzej piszę w poradniku o korzeniach wrastających do kanalizacji.

Czyszczenie od strony budynku po demontażu WC

Do głównego przewodu od strony budynku uzyskałem dostęp po demontażu WC. Rozpocząłem mechaniczne udrażnianie kanalizacji spiralą elektryczną z końcówkami tnącymi.

Spiralę wprowadzałem wielokrotnie, zmieniając sposób pracy końcówki i ponawiając przejścia przez miejsca zajęte przez korzenie. Z przewodu wychodziły grube fragmenty korzeni. Od strony budynku udało się przejść na około 18 metrów w kierunku szamba.

Mimo przecięcia korzeni na znacznym odcinku nadal nie było prawidłowego odpływu. To potwierdziło, że problem występuje w kilku miejscach, a nie tylko w punkcie widocznym podczas pierwszej inspekcji.

Drugie podejście od strony szamba

Kolejny etap wykonałem od strony szamba. Spiralę z końcówkami tnącymi również z tej strony wprowadzałem kilkukrotnie w kierunku budynku.

Z przewodu wychodziły kolejne grube kawałki korzeni oraz charakterystyczne warkocze korzeniowe narastające wewnątrz kanalizacji. Dopiero praca wykonana z obu stron pozwoliła otworzyć przewód na tyle, aby odzyskać prawidłowy spływ z całego budynku.

Po zakończeniu tego etapu zlewozmywak, brodzik, umywalka i WC ponownie odprowadzały ścieki prawidłowo.

Końcowa inspekcja – kilka miejsc wrastania korzeni

Przywrócenie drożności nie zakończyło pracy. Ponownie wprowadziłem kamerę od strony szamba, tym razem po to, aby dokładnie zlokalizować pozostałe miejsca, w których korzenie przedostają się do przewodu.

Klientka zapisywała kolejne odległości wskazywane przez kamerę. Miejsc wrastania korzeni było kilka. Dzięki temu wiadomo, gdzie później wykonać punktowe odkrywki, zamiast szukać problemu na całej długości około 30 metrów instalacji.

Nie stwierdziłem widocznych uszkodzeń mechanicznych rury. Korzenie pojawiały się w miejscach połączeń kielichowych. Nie udało się usunąć ich całkowicie, dlatego samo czyszczenie należy traktować jako przywrócenie drożności, a nie definitywną naprawę instalacji.

Rura około 60 cm pod ziemią – możliwa naprawa punktowa

Przewód biegnie stosunkowo płytko, około 60 cm pod powierzchnią terenu. Nad jego trasą znajduje się głównie trawa, mech, runo i korzenie drzew. Przy znanych odległościach miejsc wrastania korzeni daje to możliwość wykonania kilku kontrolowanych wykopów dokładnie tam, gdzie potrzebna jest naprawa.

Można wtedy od zewnątrz usunąć korzenie i naprawić lub zabezpieczyć konkretne połączenia kielichowe. Rozwiązanie punktowe ogranicza zakres prac ziemnych, ale najpewniejszym wariantem pozostaje wymiana całego starego odcinka pomiędzy budynkiem a szambem.

Zalecenie: naprawa połączeń i rewizja przy budynku

Po zakończeniu inspekcji zaleciłem dwa możliwe warianty dalszego działania: wymianę całego odcinka kanalizacji albo odkopanie wskazanych kamerą miejsc i naprawę połączeń, przez które korzenie dostają się do wnętrza przewodu.

Dodatkowo warto wykonać punkt rewizyjny przy budynku. Przy obecnym układzie dostęp od tej strony wymaga demontażu WC. Rewizja znacznie ułatwi późniejszą kontrolę, kamerowanie i ewentualne czyszczenie głównego przewodu.

Ta interwencja dobrze pokazuje, dlaczego w przypadku nawracających problemów samo udrożnienie nie zawsze wystarcza. Tym razem udało się odzyskać prawidłowy odpływ, ale równie ważnym efektem pracy było wskazanie konkretnych miejsc, które wymagają docelowego zabezpieczenia przed ponownym wrastaniem korzeni.