2026-02-19 – Aleksandrów Łódzki (al. Wyzwolenia 13, blok): zator wanny i umywalki, syfon żeliwny w stropie
Lokalizacja: Aleksandrów Łódzki – al. Wyzwolenia 13 (blok)
Zgłoszenie dotyczyło jednoczesnego braku odpływu z wanny i umywalki. Klient informował, że oba punkty mają wspólny odpływ pod wanną i „idą do dziury w podłodze”, a wanna jest zabudowana. To był pierwszy sygnał ostrzegawczy: w takich układach w starych blokach bardzo często trafia się syfon żeliwny w stropie – i serwis bez dostępu bywa walką o każdy centymetr.
Stan zastany i oględziny
Na miejscu potwierdziło się, że sytuacja nie jest „zwykłym zatkanym syfonem”. Wanna okazała się żeliwna, obudowana i wpuszczona pod płytki. Zabudowa: cegła + płytka, a otwór rewizyjny był już wcześniej poszerzany.
W trakcie rozmowy klient doprecyzował, że dwóch hydraulików wcześniej bezskutecznie próbowało udrożnić odpływ – więc wchodziłem jako trzeci. Po oględzinach pod wanną: klasyka z lat 60. XX wieku – syfon żeliwny w stropie zabezpieczony od góry żeliwnym rusztem. Problem w tym, że wykonano grubą wylewkę betonową i ruszt jest nią zalany – dostęp pozostał tylko przez okrągły otwór ok. 4,5 cm.
Dlaczego to trudny przypadek
- Brak realnego dostępu – otwór 4,5 cm ogranicza narzędzia i manewry.
- Ciśnienie odpada – bez dojścia nie da się sensownie pracować metodą ciśnieniową.
- Spirala elektryczna 12 mm (elastyczna) nie weszła – geometria i ograniczenia otworu zablokowały pracę.
- Bez kucia i demontażu wanny nie ma „komfortowego serwisu” – jest tylko ratowanie sytuacji w warunkach polowych.
Wykonane czynności i efekt
Ostatnią deską ratunku była cienka spirala 6 mm na bębnie (Rothenberger). To sprzęt, który ma sens tam, gdzie standardowe rozwiązania nie przechodzą przez ograniczenia dostępu.
Po dłuższej pracy udało się wprowadzić spiralę w odpływ syfonu na odległość około 2 metrów. Następnie wykonano mocne płukanie. W trakcie czyszczenia usunięto zbity pukiel włosów w szlamie, który blokował przepływ. Po zakończeniu prac odpływ został przywrócony – wanna i umywalka zaczęły pracować prawidłowo.
Ten przypadek ma prosty morał: gdy dwa odpływy „padają” naraz w starym bloku, a wszystko schodzi pod wannę do stropu, to często winny nie jest żaden „syfon z marketu”, tylko żeliwny układ bez dostępu.
Zalecenia po interwencji
- Okresowe czyszczenie – w miarę możliwości usuwać włosy zanim zejdą w instalację (sitka, regularne wybieranie).
- Ostrożnie z chemią – szczególnie granulat i „mocne” środki w starym żeliwie potrafią zrobić więcej szkody niż pożytku, a przy późniejszym udrażnianiu tylko zwiększają ryzyko i utrudniają pracę.
- Ryzyko nawrotu – przy tak ograniczonym dostępie problem może wracać. Docelowe rozwiązanie to przebudowa/dostęp serwisowy, ale w tym układzie oznacza to realnie kucie i demontaż wanny.
Dokumentacja zdjęciowa

Trudny dostęp do syfonu żeliwnego w stropie – w tym układzie liczy się dobór cienkiej spirali i cierpliwa praca, a nie „siłowe” metody.
Zobacz także stronę lokalną: Hydraulik Aleksandrów Łódzki.